Multimedia to ostatnio bardzo modny termin. Oznacza połączenie obrazów (filmów) z dźwiękiem w jedną harmonijną całość. Może demonstrować (np. nowy produkt), czy też ogólny, zintegrowany, maksymalnie skuteczny przekaz informacji. Określenie - multimedia - zawiera w sobie także termin „interaktywny”, oznaczając, że mamy możliwość wpływu na to, co dzieje się na ekranie monitora, w odróżnieniu od klasycznego przekazu jakim jest film.
Czasy poligraficznego wyścigu mamy już za sobą. Nikt już nie szuka porównań w stylu kto i jakim nakładem kosztów opublikuje bardziej efektowny katalog czy folder. To wszystko już za nami - lakiery UV, grubszy uszlachetniony papier, folie matowe, półprzezroczyste kalki... Nowym polem dla współzawodnictwa w tej kategorii są prezentacje multimedialne. Są one poważnym następcą drukowanych materiałów reklamowych.
Do niedawna jeszcze, eleganckie opakowania płyt CD z firmową prezentacją były godną pozazdroszczenia ciekawostką. Dość kosztownie wyglądało zarówno przygotowanie multimediów, jak i produkcja płyt i opakowań. Dzisiaj, koszt produkcji płyty DVD nie jest wysoki. Nie brakuje też innych ciekawych nośników - MiniCD, prostokątnych CD o wymiarach wizytówki, przenośnych pamięci podłączanych przez złącze USB. Przewagą płyty DVD jest to, że możemy odtworzyć prezentację również bez komputera - na domowym zestawie, podłączonym do telewizora. A na płycie wszystko co tylko wyobraźnia nam podpowie. Ciekawe intro, zmyślna nawigacja, muzyka (nawet kilka rodzajów do wyboru), mocny głos lektora. Po kliknięciu jeszcze więcej - animacje, filmy, panoramiczne zdjęcia wnętrz, produktów, symulacje, a nawet interaktywne gry.
Jednym słowem - narzędzie komunikacji marketingowej. Atakowanie przy tym wszystkich zmysłów na różne sposoby, prowadzenie klienta „jak po sznurku”.